Rak pęcherza moczowego wciąż bywa postrzegany jako choroba dotycząca głównie mężczyzn. Tymczasem najnowszy międzynarodowy raport Women Unseen pokazuje, że w przypadku kobiet problem dotyczy nie tyle biologii, ile drogi do diagnozy. Objawy są często interpretowane inaczej, a proces diagnostyczny bywa dłuższy i bardziej złożony.
Objawy mylone z zapaleniem pęcherza
Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest częste mylenie pierwszych objawów raka pęcherza z zakażeniem układu moczowego. Pieczenie, częstomocz czy ból należą do dolegliwości powszechnie kojarzonych z infekcją, dlatego łatwo uznać je za przejściowy problem.
Z danych przytoczonych w raporcie wynika, że aż 39% kobiet na początku słyszało, że ich objawy to zakażenie układu moczowego. Dla porównania, wśród mężczyzn było to 21%. W części przypadków oznaczało to opóźnienie właściwej diagnostyki, ponieważ rzeczywistą przyczyną dolegliwości był rozwijający się nowotwór.
Krew w moczu – najczęstszy, ale niedoceniany sygnał
Raport zwraca uwagę również na niski poziom świadomości dotyczący objawów raka pęcherza. Ponad połowa kobiet (54%) nie wiedziała, że krew w moczu może być jego objawem, a przed postawieniem diagnozy nie miało tej wiedzy aż 64% badanych osób.
U kobiet krwiomocz bywa dodatkowo interpretowany jako objaw związany z miesiączką, menopauzą lub problemami ginekologicznymi, co sprzyja odkładaniu wizyty lekarskiej. Tymczasem nawet jednorazowe pojawienie się krwi w moczu powinno być sygnałem do dalszej diagnostyki.
Dłuższa droga do rozpoznania
Dane z raportu wskazują także na doświadczenia pacjentek związane z pierwszym kontaktem z systemem ochrony zdrowia. 31% kobiet deklarowało, że ich objawy nie zostały potraktowane poważnie podczas pierwszej wizyty lekarskiej. Kobiety częściej niż mężczyźni trafiały do kolejnych specjalistów, zanim zostały skierowane na właściwe badania.
W jednym z analizowanych badań aż 27% kobiet odbyło trzy lub więcej wizyt lekarskich przed rozpoczęciem właściwej diagnostyki, co przekładało się na wielomiesięczne opóźnienia w rozpoznaniu choroby.
Konsekwencje opóźnionej diagnostyki
Efektem takiej sytuacji jest częstsze rozpoznawanie raka pęcherza u kobiet w bardziej zaawansowanym stadium choroby. Według raportu kobiety częściej niż mężczyźni mają w momencie diagnozy postać naciekającą mięśniówkę pęcherza, co wiąże się z gorszym rokowaniem i większym ryzykiem nawrotu choroby.
Urolog nie tylko dla mężczyzn
Raport zwraca także uwagę na utrwalone przekonanie, że urolog zajmuje się przede wszystkim zdrowiem mężczyzn. W efekcie wiele kobiet z objawami ze strony układu moczowego trafia najpierw do ginekologa, podczas gdy diagnostyka problemów związanych z pęcherzem powinna odbywać się w poradni urologicznej.
Wnioski płynące z raportu są jednoznaczne – objawy ze strony pęcherza nie powinny być traktowane jako „typowa kobieca dolegliwość”. Nawracające objawy przypominające zapalenie pęcherza wymagają diagnostyki, ponieważ mogą być sygnałem poważniejszego problemu zdrowotnego.
Źródło: Słuchaj Swojego Pęcherza




