Pacjenci zmagający się z pęcherzem nadreaktywnym (OAB) mogą w najbliższych miesiącach doczekać się ważnych zmian w dostępie do leczenia. Ministerstwo Zdrowia zapowiada działania, które mogą otworzyć drogę do refundacji jednego z leków stosowanych w terapii tego schorzenia.
O planowanych rozwiązaniach mówiła na antenie RMF FM wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk. Jak podkreśliła, resort zdrowia dostrzega problem wysokich kosztów leczenia ponoszonych przez pacjentów.
– Wiem dokładnie, o jaki lek chodzi i to jest absolutnie poważny problem, z którego zdajemy sobie sprawę w resorcie zdrowia. Mieliśmy dużo konsultacji, też dużo apeli, żeby ten lek objąć refundacją i o to, by umieścić go na liście leków darmowych, czyli na liście dla seniorów – przekazała wiceminister.
Jak poinformowała Katarzyna Kacperczyk, preparat nie znalazł się jeszcze w najnowszym obwieszczeniu refundacyjnym, jednak ma zostać uwzględniony na przygotowywanej przez Ministerstwo Zdrowia liście leków o ugruntowanej skuteczności terapeutycznej.
– W tym obwieszczeniu, które w czwartek będę prezentować też go nie będzie, ale zaprezentujemy coś, co się nazywa listą leków o ugruntowanej skuteczności. Tam będą leki urologiczne i będzie ten lek – zapowiedziała.
Zdaniem resortu umieszczenie preparatu na takiej liście może zachęcić producentów do złożenia wniosków refundacyjnych, co jest niezbędnym krokiem do objęcia leku refundacją.
– Mam nadzieję, że od października leki te będą mogły zostać objęte refundacją, a także trafić na listę bezpłatnych leków dla osób po 65. roku życia. Wiemy, że nietrzymanie moczu jest poważnym problemem zdrowotnym właśnie w tej grupie pacjentów – podkreśliła wiceminister zdrowia.
O jaki lek chodzi?
Jak wynika z wypowiedzi przedstawicielki Ministerstwa Zdrowia, chodzi o lek zawierający substancję czynną mirabegron, stosowany w leczeniu pęcherza nadreaktywnego (ang. overactive bladder – OAB).
Stowarzyszenie „UroConti” od wielu lat zabiega o objęcie tej terapii refundacją. Mimo że lek jest dostępny na polskim rynku od 2013 roku, pacjenci nadal muszą pokrywać koszty leczenia z własnej kieszeni.
Z nadzieją przyjmujemy zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia i będzie nadal monitorować proces związany z możliwością objęcia mirabegronu refundacją. Dla wielu pacjentów byłby to istotny krok w kierunku poprawy dostępności skutecznego leczenia oraz zmniejszenia kosztów terapii.
Źródło: www.pulsmedycyny.pl




